, Akcesoria elektroniczne Jabra Sprzęt Testy

Jabra Coach Sport – test słuchawek dla aktywnych

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:

5 odpowiedzi na “Jabra Coach Sport – test słuchawek dla aktywnych”

  1. KamilW pisze:

    To w cenie 600 zł można mieć dokanałowe Brainwavz proalpha które grają pewnie 5 razy lepiej od tego. Co to za producent…

  2. Greg pisze:

    Zszokowałeś mnie chłopie tym testem. Jestem zaawansowanym biegaczem (11 lat biegania) i często biegam bez monitora pracy serca. Po drugie – po jakiego grzyba słuchawki mają monitorować trening? Od tego jest Garmin. Po trzecie, skrytykowałeś Plantronics BackBeat FIT za krótki czas pracy (przyp. 8 godzin) a tymczasem te twoje Jabry działają 4,5 godziny. Jak kiedyś ludzie nie biegali bo to bezsensu to teraz sami „zawodowcy” którzy po ukończeniu półmaratonu są specjalistami we wszystkich sportach. Ech…

  3. Rafał Jeleń pisze:

    Na Jabrach trenuję spokojnie 5 dni w tygodniu, na Plantronicsach ok. 4 dni. 8 godzin? To chyba informacja producenta, bo nic takiego nie pisałem – z tego co widzę przy teście figuruje 5/6, a czas ten skraca się wraz z korzystaniem z urządzenia. Trenuję od 19 lat, a w wieku 18 przebiegłem ot tak maraton, bez większych przygotowań, ale to mało istotne.

    Choć puls można mierzyć nawet na dwa palce, to czasy się zmieniają – poczekaj jeszcze kilka lat a hearable pochłonie całkiem segment słuchawek. ActiveManiaK idzie z duchem czasu i choć jesteśmy sentymentalni, to sięgamy po nowe technologie. Najważniejsze, by nie dać się im zwariować 😉

  4. BarteqZw pisze:

    słuchawki są słabe (jak na tą cenę) – to moja opinia po ok 2 mcach aktywnego codziennego użytkowania.
    – kabel łączący słuchawki ma tendencję do „ciągnięcia” i przy ruchach głowy nie przesuwa się płynnie po np. kurtce czy szyi tylko „ciągnie” słuchawkę w jedną ze stron utrudniając obrót głowy (słabe przy np. jeździe rowerem i skrętach)
    – dźwięk jest normalny – bez szału – ale przecież to biegowe słuchawki więc niczego więcej się tutaj nie spodziewałem (a na pewno nie głębi dźwięku o której piszesz)
    – program treningowy mam w nosie – mam to samo w garminie/endomondo – zbędny bajer.
    – przy niższej temperaturze – rwie połączenie (testowane świeżo – przy pierwszych przymrozkach)
    – cena z kosmosu – nieadekwatna do oferowanego produktu
    – trzymają 4 do 5 godzin i to jest okej – zgodne z opisem.
    – dobrze trzymają się w uszach (i to jest najważniejsza zaleta) i o to chodzi – jednak pasek (patrz wyżej) sprawia, że przy skrętach głowy słuchawki ciągną w jedną lub drugą stronę
    resume:
    – dla biegaczy nie koneserów dźwięku
    – nie za tą cenę
    – czy kupiłbym je ponownie – za 200 zł – tak (kupiłem używki za 300 i to moim zdaniem o 100 zł za dużo)

  5. Bormann pisze:

    Autor napisał „Dźwięk Dolby wydobywa z muzyki cyfrowej głębię i krystalicznie czyste brzmienie, dzięki czemu zarówno osoby aktywne, jak i audiofile odczują przyjemność ze słuchania utworów”. Więc albo mam zepsute słuchawki albo autor przyjął łapówkę za napisanie TOTALNEJ nieprawdy. Byle Senheisery za 39 złotych mają dźwięk o klasę lepszy…

Dodaj komentarz


reklama