,

Xiaomi Mi Band 1S “ponownie debiutuje” na polskim rynku…

fot. Xiaomi

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

Komentarze: 12

UWAGA: Komentarze nie na temat, personalne, obraźliwe będą kasowane.
Nie karmić trolli - do frustracji i zagłodzenia trolla doprowadzisz nie reagując na jego komentarze.
  1. ja, :

    Mam tę opaskę na ręce i powiem jedno-to jest gadżet. O ile sama strona sprzętowa nie jest zła (opaska dokładnie liczy sen, wytrzymuje ok 20dni na bateri i dosyć dobrze radzi sobie z mierzeniem pulsu) o tyle zaplecze programistyczne jest tragiczne. Mifit ma bardzo mało funkcji, opaska często odłącza się od telefonu, pomiar pulsu możemy wymusić tylko z samej apliakcji na telefonie (szkoda że nie można wywołać pulsu na przykład tapnięciem w moduł) poprostu jest tragedia. Pulsometr nie wykorzystany jest nawet w 5%, kroki może liczyć telefon (swoją drogą idzie mu to dokładniej) a więc ta opaska służy tylko do monitorowania snu (to idzie jej perfekcyjnie) i do budzenia wibracjami. Jeśli ktoś chce ją kupić to tylko wesje bez S w nazwie bo poprostu funkcje ma te same a jest tańsza. Za 50zł tragedi nie ma, ja niestety dałem 110 i trochę żałuję. Niech nie zmyli was nazwa-ten smartband nie ma startu do sprzętu fitbita czy nawet sony. Więc niech autor tak nie żałuję tego że nie może jej przetestować, bo wcale to jakieś cudo nie jest. Lepiej zająć się np kruger&matz style.

    • decniety, :

      Ja również jestem użytkownikiem Mi Band 1S, a wcześniej miałem też zwykłą wersję i muszę stwierdzić, że troszeczkę przesadziłeś z tym negatywnym opisem tej opaski. Kosz Mi Band 1S to około 100zł, a koszt Fitbit Charge HR to pewnie coś koło 450zł, więc różnica w cenie jest znaczna. Fitbit wprawdzie jest troszkę dokładniejszy ale nie wiem czy warto dopłacać ponad 300zł do tej opaski. Wprawdzie policzy Ci piętra (chociaż z tym bywa różnie), ma wyświetlacz czy lepiej działający pulsometr ale i tak dla bardziej zaawansowanych biegaczy czy innych sportowców są lepsze urządzenia. Do tego sama aplikacja Fitbita też nie należy do najlepszych. Jeśli sprawdzasz podstawowe dane jak kroki, spalone kalorie czy przebyte kilometry to jest ok ale jak chcesz mieć dokładniejsze informacje to można się w tym pogubić. Do tego również dochodzi bateria która trzyma od 3-5 dni i brak funkcji inteligentnego budzika. Podsumowując: Fitbit jest lepszy niż Mi Band 1S ale nie o tyle lepszy, żeby warto było dopłacać 350zł do niego.

  2. adamo1139, :

    W aplikacji Mifit można śledzić aktywność w różnych przedziałach czasu, czyli ile, kiedy i co (u mnie jest napisane, że albo “walked” , albo “worked out”) się robi. Jest informacja o wyliczonych kaloriach. Przy moim użytkowaniu baterii starcza na 60 dni. Zapłaciłem 50zł w maju tamtego roku za wersję 41 mah, kolorowe ledy (wtedy jedyną wersję).

  3. ja, :

    Najbardziej w moim mibandzie wkurza mnie to że specjalnie kupiłem wersje 1s dla pulsometru a okazało się że aplikacja nie wykorzystuje jego możliwość.

      • oklej, :

        Jeżeli ktoś nie posiada urządzenie działającego pod MIUI, to nich sobie odpuści kupowanie gadżetów Xiaomi. Opaska będzie miała ograniczoną funkcjonalność na aplikacji ze sklepiku google, dla odmiany waga (Mi Scale), będzie zwykłą waga na baterie. Te informacje jakoś umykają podczas prezentacji.

  4. olichwierz, :

    Najlepiej jest opisać i skrytykować urządzenie na podstawie przypuszczeń.
    ŻENADA autorze żenada !!!!

  5. Rafał Jeleń, :

    Po pierwsze, nie na podstawie przypuszczeń, a doświadczenia. Obecnie funkcja monitora snu pozostawia sporo do życzenia i to tyczy wszystkich smartbandów i smartwatchy – czy chcesz tego czy nie. Jeśli chodzi o inne parametry, to tak jak napisałem w tekście – wymagają przetestowania i skrupulatnego sprawdzenia. W końcu po to robię dla Was testy, żeby albo potwierdzić swoje przypuszczenia albo wręcz przeciwnie, przyznać się, że się myliłem ;) .

    • Nazir, :

      Autor kasuje komentarze
      Żenada jak trollują ten syf buble i reklamę robią bo ktoś za to kasę dostał
      Człowieku poucz się do szkoły a nie trollujesz buble Xiaomi i nawet nie wiesz że ta firma nie przestrzega praw patentowych i nie sprzedaje nic w UE i US

  6. Rafał Jeleń, :

    Z ręką na sercu – nic nie skasowałem, bo niby czemu miałbym to robić? ;) System komentarzy jest, jaki jest, dlatego czasami trzeba uzbroić się w cierpliwość zanim coś pojawi się na serwisie. Hehe, może, by tak coś czego nie wiemy? ;) Czy tekst zachęca do zakupu? Szczerze? Chyba słabo – musiałbym naszpikować go w przymiotniki, a z reguły najpierw testuję, a później polecam – pod warunkiem, że coś jest godne uwagi – a jeśli nie, to knockoutuję w pierwszej rundzie. Nazir, odsyłam do swoich recenzji. Zobacz, ile wpisów o Xiaomi mamy na Active. Pozdrawiam i idę szastać tym “worem chińskich pieniędzy”, którymi obdarowało mnie Xiaomi i nieoficjalni dystrybutorzy, którzy dostali po łapach ;)

  7. niepelnosprawny.org, :

    wygląd tandetny

  8. eeed, :

    Na innym portalu jest test tej opaski. Są tam wskazane rozwiązania problemów. (trzeba ściągnąć aplikację z Mi Store a nie Google Play.) Używam od miesiąca. dałem $20. Do moich celów (sprawdzanie aktywności tylko podczas spacerów i biegania a także czasem podczas spania) sprawuje się świetnie. Baterii jeszcze nie ładowałem (licznik wskazuje 58dni aktywności i jeszcze 4% naładowania). Pomiar tętna jest po wybraniu przycisku lub ciągle przy funkcji running. Polecam mimo jeszcze krótkiego czasu użytkowania


REKLAMA