, MacTronic Rower Testy

Test lampki MacTronic Bike Pro Laser LED

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

Jedna odpowiedź do “Test lampki MacTronic Bike Pro Laser LED”

  1. Tomasz Chlopicki pisze:

    Ta lampka sprzedawana jest pod kilkoma nazwami (np. MERIDA DE ONE HL-DE047, ROMET RED TYLNA 5x LED LASER, Lampka tylna Laser LED ze wskaźnikiem laserowym MACTRONIC, FoxFoto Lampka rowerowa laser) itp. Chodzi o tę samą lampkę. Jej przydatność jest niewielka.
    Mam dwie takie lampki w dwóch rowerach – testowane już ok. 8 miesięcy.
    Światło LED jest niewiele widoczne – takie samo można kupić za 7 zł.
    Atutem miało być światło laserowe – dlatego te lampki kupiłem dla bezpieczeństwa. Są to lampki z czerwonym laserem z tyłu. Teoretycznie to dobry pomysł: lasery wyświetlają dwie równoległe linie za wzłuż roweru, ALE to porażka – laser jest bardzo słaby i można sobie w pokoju po ścianie poświecić.
    Światło laserowe widzi sam rowerzysta i może osoba obok, ale nie widzi się tych dwóch linii lasera z odległości 20 metrów, gdy się jedzie za rowerem. A na pewno nie widzi tego światła laserowego na asfalcie kierowca samochodu, gdy świecą reflektory. Światło laserowe jest bardzo słabe. Przydatność tej lampy jest więc znikoma – zważywszy na paramatery, jest to kosztowny gadżet.
    Problemy są jeszcze dwa:
    (1) żeby zmienić baterie, trzeba odkręcić tylną ściankę, która jest na malutkie śruby – trzeba mieć z sobą zegarmistrzowski śrubokręt, bo inaczej nie odkręcimy malutkich śrubek! A w trasie te malutkie śrubki bardzo łatwo zgubić. Taki system to kompletny nonsens!
    (2) Zamocowanie lampki jest na plastykową śrubę i jest tak słabe, że po jeździe po nierównej powierzchni śruba się luzuje, a lampka zmienia pozycję i świeci w dół pod rower, zamiast świecić do tyłu.
    Strata pieniędzy – zważywszy na parametry, to kosztowny i nieprzydatny gadżet.

Dodaj komentarz


reklama