,

Testujemy niedrogi rowerek stacjonarny od firmy Fitkraft

fot. activeManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

Komentarze: 16

UWAGA: Komentarze nie na temat, personalne, obraźliwe będą kasowane.
Nie karmić trolli - do frustracji i zagłodzenia trolla doprowadzisz nie reagując na jego komentarze.
  1. oklej, :

    Mam dokładnie taki sam (no może prawie, bo jest inna nazwa firmy), a w zasadzie miałem – bo go zajeździłem – przetarty pasek bez możliwości dokupienia zapasowego. Taka mała rzecz, a tak wszystko psuje.

    • amelka, :

      kupiłam wczoraj ten rower i wogóle nie mozna ruszyc pedałami,strasznie ciezko chodza,Czy cos zle złozony?

  2. janusz0810, :

    W jaki sposób porównywaliście prędkość (przebyty dystans) pokazywane przez rowerek ze wskazaniami POLAR V800? Czy V800 mierzy prędkość(przebyty dystans) w czasie treningu na rowerze stacjonarnym?

  3. Rafał Jeleń, :

    To proste, w tym samym momencie korzystałem z zegarka, który monitorował spalone kalorie. Polar V800 oferuje funkcje (m.in. inny trening w budynku oraz kolarstwo). Druga sprawa, wystarczy jak najszybciej pedałować, by zobaczyć, że wskazania są niepoprawne – wykręciłem wynik: ponad 70 km/h…

  4. janusz0810, :

    Wykręcona prędkość ponad 70 km/h to jest argument. Nie są nim jednak wskazania “spalonych kalorii” przez zegarek (pulsometr) POLAR V800 – zegarek i rower liczą tą wielkość z zupełnie innych algorytmów.
    A już myślałem, że – wbrew moim doświadczeniom – jednak jest możliwym wykorzystanie zegarka V800 przy treningu na ergometrze rowerowym (KETTLER E5).
    Dzięki za odpowiedź :)

  5. Rafał Jeleń, :

    Zaznaczam, że korzystałem z pasa telemetrycznego i tutaj algorytm bierze pod uwagę również puls, dzięki czemu wynik jest z całą pewnością dokładniejszy. Owszem, każde urządzenie liczy według własnych algorytmów i tutaj warto na tym przykładzie przyjrzeć się temu bliżej.

    Prawda jest taka, że nie ma idealnego systemu. I to jest zła wiadomość. Dobra jest taka, że można podać przybliżone wyniki. Najlepiej zaopatrzyć się w pulsometr. To chyba aktualnie jeden z bardziej popularnych i na tę chwilę dokładnych sposobów (oczywiście jeśli mówimy o możliwościach domowych). Wprowadzamy takie dane jak: wiek, waga, tętno maksymalne i na podstawie czasu i pulsu chwilowego pulsometr zlicza wydatek energetyczny. Bardzo często urządzenia cardio (czyli rower stacjonarny, steper i różnego rodzaju trenażery itd.) mają wbudowane systemy zliczające kalorie, jednak musimy pamiętać, że dopiero, gdy ćwiczymy z pomiarem tętna wartości, jakie otrzymujemy są w miarę obiektywne. Te wbudowanie opierają się na “danych” wprowadzonych przez mądre głowy (co jest na wstępie błędnym założeniem, biorąc pod uwagę, że akurat ten model nie liczy się z fizjonomią użytkowników itd.) – proszę nie pisać, że prędkość jest bez znaczenia – oczywiście, że ma – to logiczne. Im szybciej Pan biegnie, tym większe ma Pan tętno, tym więcej kcal Pan spala. To samo tyczy się rowerka. Owszem, kalorie nie pozwolą bezpośrednio pokazać, że wyniki pomiarów prędkości są niedokładne, ALE chodziło mi o stosunek jednej wartości do drugiej. Skoro jadę ze średnią prędkością 35 km/h, gdzie na normalnym rowerze prędkość ta wynosi 20 hm/h – a kalorie różnią się nieznacznie, to pokazuje jasno, że coś tu nie gra.

    Nie ma za co, zawsze do usług ;)

  6. janusz0810, :

    Korzystając z urządzeń: ergometr rowerowy KETTLER E5; pulsometr POLAR M400; sensor pomiaru pracy serca Polar H7.
    Do ergometru oraz pulsometru wprowadziłem te same dane osobowe (płeć, wiek, waga i puls maksymalny itp.).
    Jechałem dwukrotnie z tą samą średnią kadencją (obr/min) i mocą (w W) – różnica polegała na tym, gdzie umieszczona był zegarek pulsometru: raz normalnie na nadgarstku, drugi raz w kieszeni spodni specjalnie długich :)
    W pierwszym przypadku M400 pokazał 68 kcal, w drugim 96 kcal.
    Ergometr wyliczył w obu przypadkach taką samą wielkość “spalonych kalorii” – 59 kcal.
    Równocześnie w pierwszym przypadku M400 pokazał tylko kilka kroków (minimalne ruchy nadgarstka), a w drugim aż 2900 kroków (wyraźnie odczuwane przez M400 ruchy uda przy pedałowaniu).
    Jak wiadomo pulsometry POLARA wyliczają także tzw. dzisiejszą aktywność.
    W pierwszym przypadku pulsometr wyliczył tylko 9% aktywności, a w drugim aż 22%.
    Jak widać sensownych zależności specjalnie tu nie widać :)
    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za mobilizację do próby rozwikłania tego pasjonującego tematu :)

  7. janusz0810, :

    Dodam, że na zegarku pulsometru w obu przypadkach ustawiona była aktywność: rower stacjonarny…

  8. janusz0810, :

    No i oczywiście czas jazdy w obu przypadkach był dokładnie taki sam… :)

  9. Rafał Jeleń, :

    Myślę, że problem w wypadku urządzeń, monitorujących polega na tym, że na zewnątrz mogą korzystać z GPS’a (co znacząco poprawia dokładność pomiarów), wewnątrz pomieszczenia zazwyczaj korzystają już tylko z algorytmu (akcelerometra) – na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że np. Polar A300 i Polar V800 (mimo, że A300 nie ma GPS) – daje mi dokładnie taki sam wynik na trasie – 8,4 km, co oznacza, że akcelerometr musi być naprawdę dobry. Smartband od Xiaomi pokazał mi prawie o KM mniej! Ale o tym za chwilę w teście. Oczywiście, w przypadku takich urządzeń zawsze można się czegoś doszukać ;) Dzięki za komentarze – obudziłeś w nas refleksję do stworzenia osobnej publikacji na ten temat ;) Również pozdrawiamy serdecznie ;)

  10. sub, :

    hi
    Na poczatek powiem ze nie dosc to strata pieniedzy na rower to jeszcze samo siodelko w sobie jest powaznym zagrozeniem dla zdrowia na jazdy powyzej 50km dziennie.Po drugie taki rower moze nadaje sie ale na rehabilitacje, ale nie na trening.Rower musi miec wygodna kierownice dobrana do naszej pozycji,siodelko(zagiete od przodu w dol), ciezar-stabilnosc, oraz ciezkie kolo zamachowe czyli rower spiningowy.A co do kcal to nawet rowery b.drogie nie sa dokladne.Z roweru schodzi sie jak juz nie ma sily, a pod nami jest maly staw potu!

  11. clovnik, :

    Kombinuję z ustawieniem maksymalnego poziomu oporu, ale rezultaty są bardzo skromne. Różnica w oporze jest ledwie zauważalna. Spodziewałem się sporo większego obciążenia. Nie wiem czy tak ma być czy nadal mam źle ustawiony rowerek.

  12. Rafał Jeleń, :

    Clovnik – niestety, opór szału nie robi. Nawet, jeśli odpowiednio naciągnąłeś linkę to tak jak napisałeś, różnica jest lekko zauważalna – ale to cecha wspólna nieskobudżetowych rowerków, więc trzeba to przełknąć i jechać dalej ;)

  13. Maliczak Bożena, :

    Ten rowerek FITKRAFT to szmelc po trzech i pół miesiąca się rozleciał, piszczy trzeszczy zegar nie działa, albo pokazuje jakieś dziwne cyfry. Zareklamowałam go i czekam na odpowiedż

  14. Sylwia, :

    Witam,mam ten sam rowerek ale chyba zle go zlozylam. Chodzi wlasnie o to ustawienie na poziom 8 . Jak to zrobić i skad wiedzieć, ze to juz ten poziom ?
    Pozdrawiam

  15. Mojca, :

    Mam pytanie dotyczące funkcjonowania pedałów. Rower kupiłam ok. miesiąc temu, jeżdżę ok.godzinę dziennie, a dziś nagle lewy pedał strasznie zaczął szurać i obcierać materiał wewnątrz głównej części. Aż opiłki się znalazły na ziemi, jakby ktoś papierem ściernym szorował. Zaglądnęłam i tylko przy rurce lewego pedała odchodzą takie dwa sworznie, które bardzo obcierają o część wewnętrzną. Czy może mi ktoś poradzić, co z tym fantem zrobić? Obawiam się, że jazda z tak obcierającym pedałem jest po prostu nie do zniesienia.


REKLAMA